Jako, że stałam się posiadaczka trzech nowych kostiumów w tym roku, które wyjątkowo mi przypasowały, chciałabym aby posłużyły mi nieco dłużej niż jeden sezon. I tak mnie natknęło, że może o nie należy dbać nieco inaczej niż o codzienne ubrania. Tylko jak?
Znalazłam na jakimś forum wątek temu poświęcony - ale jak zawsze: obrzucanie się błotem i tak dalej. Nawet ktoś napisał, że stroju kąpielowego nie powinno się prać a jedynie płukać - no sorry, ale sobie tego akurat nie wyobrażam.
U mnie wygląda to tak: w czasie wakacji na bieżąco (tzn. np. wieczorem po powrocie z plaży) płuczę je w słodkiej wodzie. Po powrocie - wrzucam do pralki (program pranie delikatne, max. 30st). Normalnie ze zwykłym płynem do prania (rezygnuje jedynie z płynu do płukania).
(podobnie piorę nasze rowerowe stroje - tylko temp. nieco wyższa 40st).
A wy? Macie jakiś swój sprawdzony sposób, żeby co roku nie wydawać kilkuset złotych na kostiumy??



Chłopaki nadrabiają.