Ja poza ciążą cierpie na bezsenność. Biorę na nią melatoninę, która jest zabroniona w ciąży. Jak zrobiłam test byłam przerażona wizją 8 nieprzespanych miesięcy (a co dalej, to już szkoda gadać). Pomyliłam się i to bardzo. Od zrobienia testu nie mogłam w nocy zasnąć jeszcze tylko przez 2 tygodnie, a i ten drugi był raczej ze względu na złe wieści odnośnie stanu zdrowia mojego taty. Potem jak zaczęłam spać, to mogłam przespać cały dzień. Przykładałam głowę do poduszki i zazwyczaj w ciągu 5 minut zasypiałam. Miałam bezsenne epizody na przełomie kolejnych trymestrów ale zazwyczaj trwały około tygodnia. Potem kiepsko sypiałam od 36 tygodnia, ale raczej dotyczyło to zasypiania po nocnych pobudkach, niż ilości snu.
W ciąży zaczęłam chrapać, co normalnie zdarza mi się tylko i wyłącznie podczas kataru.
Miałam problem ze znalezieniem wygodnej pozycji tylko na początku. Przez kilka ostatnich miesięcy przed ciążą sypiałam głównie na brzuchu. Już kilka dni po zrobieniu testu okazało się to niemożliwe, bo w tej pozycji bardzo bolał mnie brzuch. Zanim znalazłam wygodną pozycję dla siebie minęło kilka dni, ale dosyć szybko się przestawiłam. Pomogła mi w tym poduszka dla śpiących na boku - zarzucałam na nią nogę i było mi wygodnie. Potem z brzuszkiem też nie miałam problemu - podkładałam pod niego taką cieńką poduszkę. Ostatnie tygodnie to problem z przewracaniem się z boku na bok, ale jakoś dawałam radę.
Także moją ciążę moge podsumować w jeden sposób - spałam, spałam, spałam


nie chodziłam w nocy do wc















Wiktor 








