Już w zeszłym roku postanowiliśmy z Mężem, że na tegoroczne lato kupimy rowery dla siebie i fotelik dla młodego (jeszcze nie kupiliśmy, Mąż czeka na premię
). Pytałam się mojego gina co on na to, powiedział, że nie ma przeciwwskazań, byle tylko uważać aby nie spaść i nie przewrócić się. Jeśli dojdzie w końcu do zakupu, to nie planujemy nie wiadomo jakich eskapad, tylko np. przejażdżki do lasu, do moich Rodziców czy siostry, max. 5 km w jedną stronę, po utwardzonej nawierzchni. Ale szczerze mówiąc cały czas się waham czy to dobry pomysł...









Próbowałam uniknąć zderzenia z samochodem, który nagle wyjechał na pełnym gazie z bramy i nie zwracał uwagi czy chodnikiem idą piesi i czy ścieżką jadą rowerzyści 

