Na mnie metoda na sex nie działała
Za to, 29 stycznia mąż zabrał mnie na przejażdżkę po gigantycznych dziurskach do babci. Podobno mówią ( nie wiem ile w tym wszystkim prawdy, oczywiście

) że jak wytrzęsie porządnie po dziurskach, to szybciej się jedzie na porodówkę.
Po powrocie włączyliśmy sobie płytę z naszego wesela, śmiałam się do łez, mąż nawalił się "łychą" i o 24 pojechałam do szpitala, bo odeszły mi wody. Nie wiem czy tak miało być, czy dziury i trzęsienie w samochodzie mi pomogły, ale chciałam JUŻ urodzić to urodziłam
