Zakończenie karmienia piersią

Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Fuente » 05 lut 2014, 9:52

Szukałam, szukałam i nie znalazłam... (gdyby którejś z Was podobny temat się rzucił w oczy dajcie znać to połączę)

U nas koniec karmienia piersią nastąpił z przymusu. Z racji tego, że zaszłam w ciążę, podczas USG dr. Skoczylas natychmiast kazał mi Amelkę odstawić... no to zaczęłam odstawiać, ale ile nas to obie kosztowało...
Przede wszystkim ani ja ani ona nie byłyśmy na to gotowe psychicznie. Jeszcze jeden dzień zwlekałam, ale już następnego dnia Amelcia dostała butelkę, no i tak jak sie spodziewałam, był płacz lament i o butli nie było mowy. W nocy prawie nie spała, ciągle płakała, jak ją brałam na ręce, to próbowała mi sie przyssać do bluzki, szarpała mnie za ubranie... ona płakała, a ja razem z nią. W końcu mąż ja przejął na pierwsze noce, bo ja psychicznie byłam w stanie się złamać i pierś jej podać. Po kilku dniach załapała butelkę, ale nadal jeszcze walczyła...
Od jakiegoś tygodnia, butla idzie nam całkiem sprawnie, choc zdarza się jeszcze jak nad ranem lekko zaspana jest u mnie na rękach to otwiera buźkę do piersi.

Mimo że karmiłam Amelcię 10 miesięcy, to bardzo trudno było mi z tego zrezygnować, choć teraz widzę, że trzeba było to zrobić, bo ja pokarmu miałam już tak mało, że karmienie naturalne mijało się z celem. Obecnie Amelcia śpi zdecydowanie lepiej, pozbyłyśmy się całkowicie karmienia nocnego. Butelkę dostaje między 20-21 a kolejna porcję dopiero koło 6-8 rano budzi się jeszcze w nocy ale na picie, nie jedzenie, co uważam za duży sukces.

Mimo, że sporo mnie to kosztowało, to cieszę się, że tak się stało, mam poczucie, że tak jest dla nas obu lepiej :)

A jak to było u Was? Jak sobie poradziłyście ze swoimi emocjami? Jak na to zareagowały Wasze Maluchy? Ciężko było?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: sardynka » 05 lut 2014, 9:58

U nas było łatwo, czego się w sumie nie spodziewałam...Misiek już od jakiegoś czasu odmawiał piersi w dzień, budził się jedynie w nocy a w okolicach 8 miesiąca po prostu nagle przestał się budzić i zaczął przesypiać je w całości (po 11-12h ciągiem) - także zostało nam jedno jedyne karmienie nad ranem, z którego po tygodniu zrezygnowałam, bo trwało może 30 sekund a później "zwiewał" ;)
Niestety Mikołaj wtedy mm nie chciał ruszyć za chiny i dopiero po ok 2 tygodniach udało mi się go do niego przekonać i teraz nie ma problemu :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Malwina » 05 lut 2014, 10:59

Gdzieś czytałam, że druga ciąża nie musi oznaczać końca karmienia piersią, ale widzę, że ginekolodzy zalecają odstawienie.
Jak to jest argumentowane?
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Fuente » 05 lut 2014, 11:54

Malwina, teoretycznie nie musi, ale ja konsultowałam to u dwóch lekarzy i obydwaj byli w tej kwestii zgodni. Chodzi głównie o to, że ciąża i poród kosztuje organizm kobiety bardzo dużo pracy i wysiłku, potem karmienie piersią również... Kiedy szybko kobieta zachodzi w kolejną ciążę schemat w organizmie jest następujący:
1. Najpierw dziecko nienarodzone, więc to jemu dostarczane są wszystkie niezbędne składniki.
2. W drugiej kolejności dziecko karmione piersią, więc na pokarm idzie to co zostanie...
3. na sam koniec pozostaje organizm kobiety... czyli wtedy już właściwie zostaje nie wiele albo i nic...

U mnie dochodzi jeszcze wada nerek... Niektórzy twierdzili że w ogóle nie zajdę w ciąże. Jak zaszłam, to twierdzono, że nie donoszę... potem że nie urodzę naturalnie, a jednak na przekór lekarzom, w ciąże zaszłam, donosiłam... baaaa urodziłam naturalnie bez komplikacji, w dodatku mając naprawdę lekki poród.. Dla dobra swojego, Amelki i nienarodzonego Maleństwa nie polemizowałam ze Skoczylasem, do którego mam ogromne zaufanie, tym bardziej, że wcześniej konsultowałam to również z inną lekarka u której byłam na wizycie :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Malwina » 05 lut 2014, 11:56

Fuente, czyli tutaj jak we wszystkim wskazany jest umiar i podejście indywidualne :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Fuente » 05 lut 2014, 11:59

Malwina, jak we wszystkim... ale mnie Skoczylas powiedział, że tak jak on jest wielkim zwolennikiem karmienia piersią i zawsze namawia do tego swoje pacjentki, tak kiedy kobieta jest w ciąży zawsze zaleca odstawienie. Nie mniej zawsze warto taką decyzję skonsultować z lekarzem, niż robić coś na własną rękę ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Michasia » 05 lut 2014, 12:20

Fuente, podziwiam Cię.Ja od pewnego czasu myślę o odstawieniu z dwóch powodów:nieprzespanych nocy i wkładania ręki za bluzkę i szukania cycka przez Alę w najróżniejszych sytuacjach w których nie czuję się z tym dobrze,np.jak spotkam kogoś i mam ją na rękach a ona się próbuje mi dobrać do "cicia".Niestety kilka razy próbowałam i było jak u Ciebie,wycie,płacz a ja długo nie wytrzymuje tego i w efekcie daje bo ona spuchnięta od płaczu i zalana łzami mówi "am,am"
Obrazek
Awatar użytkownika
Michasia
 
Posty: 129
Rejestracja: 28 sie 2013, 16:26
Has thanked: 0 time
Been thanked: 1 time

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: ava » 05 lut 2014, 13:09

Jakiś czas temu postanowiłam, że po skończeniu roku (czyli już za chwilę) może nie tyle zakończę, ale ograniczę karmienie piersią i na kolację przed snem będę dawać mm. Przede wszystkim z powodu
Michasia pisze:nieprzespanych nocy
U nas 3 pobudki to standard, np. dziś o godzinach 1, 3.30 i 6, normalnie jak u noworodka :evil: Tyle dobrego, że te karmienia trwają krótko, łącznie z wstaniem, odłożeniem, ok. 10 minut, inaczej nie wiem jak funcjonowałabym w dzień. Myślę, że moim mlekiem już nie najada się tak jak kiedyś, dlatego liczę, że będzie tak jak u Fuente
Fuente pisze:Obecnie Amelcia śpi zdecydowanie lepiej, pozbyłyśmy się całkowicie karmienia nocnego


Zobaczymy co z moich planów i nadziei wyniknie. Stresuje mnie to, nie wiem czy młody w ogóle będzie chciał pić mm, 2 razy (w sensie nie że 2 dni, każda próba trwała ok. tygodnia) próbowałam dawać rzadką kaszkę na noc i się nie udało :roll:


Michasia pisze:szukania cycka przez Alę w najróżniejszych sytuacjach w których nie czuję się z tym dobrze,np.jak spotkam kogoś i mam ją na rękach a ona się próbuje mi dobrać do "cicia"
Rzeczywiście niezręczne sytuacje, moje dziecko na szczęście oszczędza mi takich atrakcji, w dzień cyc może nie istnieć ;;)
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: gohnia » 07 lut 2014, 21:11

Też zastanawiałam się ostatnio nad odstawieniem Łukiego od piersi. Ale przemyślałam to , poczytałam i teraz dziwię się, że w ogóle brałam to pod uwagę.
Chciałam to zrobić głównie dlatego, że najbliżsi mnie namawiają, bo niby on juz taki duży, że powinien pić z butli. Albo, że moje mleko nie ma już wartości. Raczej wątpię żeby Natura produkowała coś bez wartości.
W sumie Łuki je tylko wieczorami i w nocy (ale śpimy razem więc nie jest to dla mnie uciążliwe), jest to "nasz czas", bo mamy ogólnie mało czasu na przytulanie. Tak więc jeśli o mnie chodzi to czekam aż chłopisko sie samo odstawi 8-)

Jedna rzecz mnie w tym wszystkim bawi, kiedy Łukasz się urodził, nikt nie patrzył na moje cierpienia na początku karmienia i zewsząd ostro naciskano mnie na naturalne karmienie. Teraz natomiast te same osoby próbują mnie przekonać, że mm jest dla niego lepsze niż moje mleko :?

A dla lepszego poznania tematu polecam wywiad ze światową specjalistką z dziedziny karmienia piersią:

http://dziecisawazne.pl/magda-karpienia-rozmowa-o-mleku-mamy-i-mleku-modyfikowanym/
W 2011 Ł 2013 K 2017

Szczęście to skutek uboczny postępowania zgodnie ze swoimi wartościami.
Awatar użytkownika
gohnia
SuperMama
 
Posty: 4931
Rejestracja: 13 lis 2012, 22:01
Has thanked: 92 times
Been thanked: 85 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Deco-Ania » 07 lut 2014, 21:33

Fuente, przede wszystkim GRATULACJE :-)

U nas odstawienie przebiegło zadziwiająco gładko. Był plan, żeby karmić do roku, wyszło 14 miesięcy.
Pod koniec właściwie karmiłam już tylko raz dziennie. Czasami zdarzało się, że jak był zwariowany dzień, to gdzieś nawet nam to jedno karmienie uciekało. A jak zauważyłam, że Antosiowi wcale tego nie brakuje to odstawiliśmy się na dobre.
Gładko nam się udało.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Fuente » 07 lut 2014, 22:30

gohnia, jestem wielka zwolenniczką karmienia piersią... ale powiem tak, u mnie sytuacja była taka, że karmiąc Amelkę piersią, dziecko budziło mi się około 5 razy w nocy na karmienie. Nie picie, tylko cycek... Wiem, że miałam już naprawdę mało pokarmu, więc to było dobre posunięcie. Obecnie w nocy nie karmię w ogóle... Amelka śpi od 20-21 do około 10 rano. Mam szczęśliwsze i spokojniejsze dziecko... dzięki czemu i ja jestem bardziej wypoczęta a co za tym idzie szczęśliwa.

Jeśli tylko z drugim Maleństwem uda mi się karmić dłużej to będę prze szczęśliwa, uważam jednak że nic na siłę ;)

Deco-Ania dzięki ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Michasia » 07 lut 2014, 23:00

gohnia pisze:że najbliżsi mnie namawiają, bo niby on juz taki duży, że powinien pić z butli. Albo, że moje mleko nie ma już wartości.

O matko,też to często słyszę.Ludzie się strasznie dziwią i uważają,że to nie jest normalne w tym wieku.Wkurza mnie to do tego stopnia,że po prostu kłamię,że już nie karmię żeby tego nie słuchać.
Obrazek
Awatar użytkownika
Michasia
 
Posty: 129
Rejestracja: 28 sie 2013, 16:26
Has thanked: 0 time
Been thanked: 1 time

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Kurczak » 08 lut 2014, 11:17

U nas teraz jest etap przejściowy. Musiałam nauczyć Diankę picia mm, bo zaraz idzie do żłobka. Bałam się strasznie, bo dla Niej butelka to wróg publiczny numer jeden, a cycuś z kolei był dobry na wszystko. Ale poszło lepiej niż myślałam. Właściwie bezproblemowo, chyba obie dojrzałyśmy do tej decyzji. Teraz karmię Ją wieczorem i raz w nocy. Tak zostanie, o ile będę miała pokarm. Chyba że Malutka sama zrezygnuje z piersi, bo mam wrażenie, że to nocne budzenie wcale nie jest z głodu. Wypije dwa łyki, przytuli się i śpi dalej. Dla mnie w sumie idealnie, miałam plan karmić mniej więcej pół roku i tak wyszło.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: klarysa » 08 lut 2014, 12:46

Starsze dziecko karmiłam prawie 11 miesięcy. Miałam już dość nocnych pobudek, męczyło mnie to psychicznie. I wtedy przyszło ząbkowanie (kilka zębów na raz) i infekcja, w trakcie których dziecko nie spało całe noce. Nie jadła mleka, tylko ssała sobie pierś i się przytulała. W tym momencie odstawiłam nocne karmienia, a zamiast tego dawałam wodę do picia, mój palec do ssania i przytulałam całe noce. Po zakończeniu choroby ostawiłam jedyne ranne karmienie i zamieniłam je na mm. Nie było żadnego problemu.

Z młodszym skończyło się wcześniej (niecałe 10 miesięcy). Było identycznie jak wyżej, z tym że u mnie doszły masakryczne problemy z jedną piersią - ciągłe zastoje i zapalenia, na które nawet antybiotyki nie pomagały. W końcu się poddałam i przerwałam laktację. Nawet jedną tabletkę Bromergonu wzięłam, ale czułam się po nim okropnie. Zastosowałam jakieś naturalne sposoby, po czym stwierdziłam, że jednak chcę jeszcze karmić. Ale było już za późno. Mleko się skończyło, więc stwierdziłam, że nie będę już kręcić i go przywracać.

W obu przypadkach z jednej strony czułam ulgę, z drugiej było mi bardzo przykro. Zwłaszcza za drugim razem, bo więcej dzieci nie planuję. Pani z wypożyczalni laktatorów powiedziała, że po zakończeniu kp mama powinna sobie sprawić jakąś nagrodę. Troszkę pomaga :)
Awatar użytkownika
klarysa
SuperMama
 
Posty: 899
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:35
Has thanked: 21 times
Been thanked: 16 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: ava » 08 lut 2014, 15:26

klarysa pisze:Nawet jedną tabletkę Bromergonu wzięłam, ale czułam się po nim okropnie
Nie wiem jak w przypadku zakończenia laktacji (ja Bromergon brałam przed ciążą na zbyt wysoką prolaktynę), ale generalnie jest to lek, który powinno się zaczynać od małych dawek, u mnie to było chyba 1/4 tabletki.

klarysa pisze:Pani z wypożyczalni laktatorów powiedziała, że po zakończeniu kp mama powinna sobie sprawić jakąś nagrodę
Oooo, super pomysł, muszę pamiętać >D
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: Patrycja11 » 08 lut 2014, 18:01

ava pisze: (ja Bromergon brałam przed ciążą na zbyt wysoką prolaktynę), ale generalnie jest to lek, który powinno się zaczynać od małych dawek
ja też brałam go z tego powodu, tyle że mi zalecono od 1 tabletki dziennie. To że czułam się po nim okropnie to jedno, a to, że widziałam dwa komputery w pracy to drugie. :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: ava » 08 lut 2014, 18:06

Patrycja11, no widzisz. Moja gin kazała mi zacząć od 1/4 tabletki, potem chyba co tydzień zwiększałam dawkę o kolejną 1/4, aż do całej tabletki. Mimo takiej małej dawki gin uprzedzała o różnych skutkach ubocznych, pamiętam nawet że zalecała, żeby przy pierwszym łyknięciu ktoś przy mnie był, gdyż może zdarzyć się nawet omdlenie. A u mnie żadnych rewelacji nie było, podejrzewam, że właśnie dzięki stopniowemu zwiększaniu dawki.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Zakończenie karmienia piersią

Postautor: MadMar » 04 cze 2014, 8:05

Ja się bardzo bałam odstawienia. Hanka to był straszny ssak. Cycus był najwazniejszy. W marcu szła do szpitala więc próbowałam ją do tego czasu odstawic. Nie było opcji. Nie chciała pić żadnego mm:/ od nikogo i o żadnej porze.
Kiedy byłam w szpitalu jadła tylko kaszki. O mm nie było mowy. Był płacz,krzyk,awantura.
Któregoś pięknego dnia po powrocie zrobiłam jej mm. Tak po prostu. Wypila całe. Od tej pory dawalam jej na kolację mm lub kaszke.
ok 19 jadła kolację,a potem jak zwykle budziła się w nocy co 2-3 godz na pierś. Srwierdzilam że mam już dość,mąż zaoferowal jej wodę przygotowana. Bez protestu napila się i poszła dalej spać.
I tak jeszcze jedną noc.
Potem już bez protestów jadła kolację,szła spać,spala do rana a pierś poszła w odstawke. Pokarm zaniknal. Wszystko poszło gładko i delikatnie. I cieszę się że obyło się bez płaczu i nerwow;)
Obrazek
Zapraszam na bloga: http://przeszyjto.blogspot.com
Awatar użytkownika
MadMar
 
Posty: 384
Rejestracja: 24 maja 2013, 13:11
Lokalizacja: konstantynów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times


Wróć do Początki Karmienia Piersią

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron