No to jestem po wizycie u dr. górskiego
Zdecydowanie rozwiał moje wątpliwości. Wytłumaczył mi że nie podaje się antybiotyku zapobiegawczo przed porodem, żeby nie wywołać porodu przedwczesnego. Dopiero na porodówce dozylnie dostane antybiotyk, który będzie chronił i mnie i Malutką. Wyjaśnił mi też, że ogólnie jest to bardzo powszechny paciorkowiec, w związku z czym zalecenie Ministerstwa Zdrowia jest takie, że jesli pacjentka nie ma wyniku badania GBSa do porodu, to profilaktycznie traktuje się ja tak jakby miała wynik pozytywny i podaje jej się antybiotyk. W związku z tym warto sie upominać u swoich lekarzy o skierowanie na to badanie, albo robić je sobie prywatnie (ja za nie w LuxMedzie na zalecenie Skoczylasa zapłaciłam ok 50 zł więc nie jest to jakoś dużo), bo po co niepotrzebnie faszerowac się antybiotykami, jesli nie będzie takiej potrzeby.
Pan dr. uspokoił mnie że w tej chwili dla dziecka nie ma niebezpieczeństwa, bo będzie ono monitorowane zaraz po porodzie no i zostanie zabepieczone w postaci antybiotyku który ja dostanę.
Odetchnęłam z ulgą
