Poród kleszczowy

Wszystko, co wiąże się z tym wyjątkowym czasem - objawy, przebieg i opieka poporodowa

Poród kleszczowy

Postautor: Audiolka » 13 lut 2013, 21:45

Czy są tutaj mamy, które mogą się podzielić doświadczeniami z porodu kleszczowego?

O mały włos, a ja sama mogłabym opisywać swoje doświadczenie w tej materii. Główka nie chciała wyjść, ale gdy usłyszałam "zadzwoń na górę po kleszcze" to tak się "skupiłam" na porodzie, że zanim przyszła położna z narzędziem, Wojciech już był na świecie.
Gdzie są kobiety, tam jest zamieszanie
Obrazek
Awatar użytkownika
Audiolka
Administrator
 
Posty: 3001
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:33
Lokalizacja: Uć/Łagiewniki
Has thanked: 41 times
Been thanked: 57 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: Justinaa » 13 lut 2013, 21:51

ja co prawda nie miałam, ale miała moja przyjaciółka
"przeżyła" :) młody też, ale mimo wszystko minimalne powikłania były, bo zrobił mu się mały krwiaczek na szyjce i musieli chodzić na rehabilitację, a poza tym wszystko OK
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: kochecka » 13 lut 2013, 21:52

Maksio był wyciągany kleszczami. W pewnym momencie podczas skurczów partych Maksiowi drastycznie spadło tętno. Położna włączyła alarm i zbiegło się kilka osób. Nacięli mnie. Najpierw próbowali wyciągać Młodego próżnociągiem ale się nie udało więc poszły w ruch kleszcze. Miał na buźce dwa małe wgłębienia/otarcia od kleszczy ale na szczęście szybko zeszły.
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: grafitowa » 13 lut 2013, 22:05

Mój chrześniak, syn mojej siostry był 11 lat temu wyciągany kleszczami w Matce Polce; obyło się na szczęście bez powikłań, miał jedynie maleńki ślad na czole.
Awatar użytkownika
grafitowa
SuperMama
 
Posty: 3696
Rejestracja: 25 lis 2012, 16:35
Has thanked: 22 times
Been thanked: 34 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: kari » 14 lut 2013, 20:32

a czy taki poród jest w ogóle dozwolony? coś mi się obiło o uszy, że raczej nie? ale mogę się mylić
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 10446
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 64 times
Been thanked: 149 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: kochecka » 14 lut 2013, 20:34

W UK na pewno tak
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: Fuente » 14 lut 2013, 21:35

kari pisze:a czy taki poród jest w ogóle dozwolony? coś mi się obiło o uszy, że raczej nie? ale mogę się mylić

Jeśli zagrożone jest życie dziecka, a za późno jest już na cesarskie cięcie, to jest nawet konieczny z tego co sie orientuję :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: dagulaga » 23 lut 2013, 21:57

Witam, przeszłam poród kleszczowy 3,5 roku temu. Jeśli chodzi o mnie to było to dla mnie traumatyczne przeżycie ze względu na ból i brak znieczulenia.Rodziłam w Koperniku, gdzie znieczulenie przy porodzie naturalnym nie wchodziło w grę. Na szczęście z upływem czasu powoli człowiek o wszystkim zapomina:) pod koniec porodu małemu spadło tętno i nie było już czasu na cesarskie cięcie. synek miał 2 ślady na główce w pierwszej dobie i skierowanie do neurologa i okulisty. Ślady z buzi i główki zeszły po ok. 12 godzinach a jeśli chodzi o specjalistów to okazało się, że nic mu nie dolega i nie ma żadnych powikłań. Obecnie jest cudownym i zdrowym przedszkolakiem: )A za ok. 2 tygodnie zostanie też starszym braciszkiem, mam tylko nadzieję,ze już nie przez poród kleszczowy:) choć wszystko da się przeżyć:)
dagulaga
 
Posty: 1
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:42
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Poród kleszczowy

Postautor: Hekate » 29 lip 2013, 10:26

Ja miałam poród kleszczowy w CZMP. Usłyszałam tylko "tętno leci, teraz proszę nie przeć a jak będzie skurcz to nam powiedzieć i z całej siły". Córcia miała pępowinę okręconą wokół szyi dwukrotnie... Nagle przy mnie były dwie położne i dwóch lekarzy i zobaczyłam, że jeden trzyma łyżki i czeka. Nic nie poczułam, żadnego bólu, trwało to sekundy. Raczej nie mieli czasu mnie znieczulać,ale chyba adrenalina zrobiła swoje i nic mnie to nie bolało, dopiero szycie było dla mnie bolesne. Mała dostała 9 pkt, bo na czole miała mały ślad otarcia po kleszczach. Poza tym żadnych następstw nie było. Tylko ja miałam trudny połóg, bo nacięcie i pęknięcia nie dały mi usiąść przez 3 tygodnie, ale byłam świetnie zszyta i wszystko wróciło do normy.
Nie wiem, czy późniejsza mała asymetria i niewielkie problemy z napięciem mięśniowym miały jakiś związek z porodem, ale już z tego wyszliśmy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hekate
 
Posty: 147
Rejestracja: 12 kwie 2013, 10:31
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 2 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: Justinaa » 01 sie 2013, 10:26

Hekate pisze:Nie wiem, czy późniejsza mała asymetria i niewielkie problemy z napięciem mięśniowym miały jakiś związek z porodem, ale już z tego wyszliśmy.
bardzo możliwe, bo u synka mojej przyjaciółki tak to własnie było, że ew. problemy były z tym związane
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: MadMar » 13 sie 2013, 16:24

Audiolka pisze:O mały włos, a ja sama mogłabym opisywać swoje doświadczenie w tej materii. Główka nie chciała wyjść, ale gdy usłyszałam "zadzwoń na górę po kleszcze" to tak się "skupiłam" na porodzie,
że trzy parte i Hania była na moim brzuchu :D
Obrazek
Zapraszam na bloga: http://przeszyjto.blogspot.com
Awatar użytkownika
MadMar
 
Posty: 384
Rejestracja: 24 maja 2013, 13:11
Lokalizacja: konstantynów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: zbroziu » 25 sie 2013, 17:44

Audiolka pisze:O mały włos, a ja sama mogłabym opisywać swoje doświadczenie w tej materii.


to ja też się pod tym podpisuje :)
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Poród kleszczowy

Postautor: Misiunia » 05 lut 2015, 23:25

Podczas mojego porodu też nastąpiły komplikacje. Eliza nie mogła wyjść i rodziła się z rączką, co ją blokowało. Była mowa o kleszczach, ale ostatecznie zostało użyte vacum. Na szczęście poszło szybko i nie było większych komplikacji poza rankami na główce. Na cc było już za późno. Jest to bardzo trudne przeżycie, ale na szczęście szybko idzie w niepamięć.
Obrazek
Misiunia
 
Posty: 18
Rejestracja: 05 lut 2015, 20:01
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 1 time


Wróć do Sprawy okołoporodowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron