Strona 1 z 2
Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
04 sty 2013, 22:44
autor: malaJu
Jak było u was? Jaka procedura?
http://www.lodzkiemamy.pl/index.php/dzi ... em-dzieckapowyżej moja wiedza, ale proszę i o Waszą. Dzięki

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
04 sty 2013, 23:04
autor: misia-misia
U nas w ciągu tygodnia przyszła położna. Super babeczka! Posiedziała, pogadała, obejrzała Majeczkę z każdej możliwej strony. Oczekiwała pytań, które się sypały jak z rękawa. Obejrzała mnie. Zaniepokoiła się opuchlizną moich nóg i powiedziała co robić w razie czego. Powiedziała wszystko o szczepionkach, o werandowaniu.
Przyniosła próbki, wypełniła swoje papierki. Czasowo - na pewno nie po łebkach. Widać, że solidna kobieta.
W naszej przychodni obowiązuje 6 wizyt położnej, co tydzień jedna. Do tego jedna wizyta lekarza.
Położna za każdym razem dzwoniła i umawiała się na konkretną godzinę. Była jak coś pod telefonem, można było dzwonić z każdym pytaniem.
Byłam mega zadowolona! A że Majka nie była wymagająca, miałyśmy tylko 3 wizyty położnej. Nie widziałam sensu fatygowania kobiety skoro nic się nie działo. A gdyby coś się zadziało to bym przyszła.
Tak wiec położna była w pierwszym tyg, drugim i szóstym. A w między czasie dzwoniła i pytała czy ma przyjść.
Mało tego. Jak była z drugą wizytą, zobaczyła że jestem zmęczona i mówi do mnie: mama sobie zrobi herbatkę, pójdzie się umyje, ogarnie a ja się zajmę Mają. i chwilę faktycznie się zajęła ponosiła Myszę.
Natomiast wizyta pediatry to inna bajka...
Do tej pory mam w głowie tą wizytę.
Przyszła kobieta taka 50-60lat. Weszła na to 4 piętro. Zgrzała się, mało weszła do pokoju w butach (zima), futro rzuciła na kanapę i od drzwi pyta ile tu stopni bo jest dla dziecka za gorąca. Myślę - będzie fajnie...
Potem oględziny Majki, jakieś chyba witaminy przepisała, zapytała o szczepionkę... sugerując oczywiście hexę.
Ja w tym czasie położyłam Myszorka na leżaczek FP. A lekarka jak nie skoczy, jak nie podleci do leżaczka z tekstem : "ale nie kładziemy takiego dziecka na leżaczku! Jest za mała! Dziecko źle oddycha! po czym zmiętoliła kocyk w łóżeczku i ułożyła Maję ni to bokiem ni to płasko, tak że dziecku główka spadała i tylko czekałam aż się osunie z tego kocyka.
Generalnie wizyta koszmarna.
Dzięki Bogu jedna. Na szczęście tam gdzie więcej wizyt to była miła osoba.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 10:01
autor: tulipan87
Do nas położna przychodziła do momentu aż Mateusz skończył 8 tygoni. Było to 6 wizyt, początkowo 1 w tygodniu, pod koniec 1 na na 2 tygodnie.
Mieliśmy bardzo fajną położną, nie ukrywam, że nie raz czekałam na nią jak na zbawienie. Cierpliwie tłumaczyła, pokazywała, uspokajała. Zazwyczaj się zapowiadała, raz chyba była nie zapowiedziana, ale domyślam się, że chciała skontrolować warunki w jakich przebywa dziecko. Miałam to szczęście, że "znałam" ją już wcześniej, ponieważ pracuje ona przy gabinecie mojej ginekolog i w czasie ciąży chodziłam do niej na pomiary ciśnienia i ważenie.
Na wizycie patronażowej odwiedziła nas też pediatra. Również bardzo miła i ciepła osoba. Zaleciła witaminy i coś na ból brzuszka, zbadała syna i dokładnie wyjaśniła o co chodzi w szczepieniach - nawet rozpiskę mi zrobiła

Do dziś Mateusz jest pod jej opieką, bo wybraliśmy ją jako naszego pediatrę.
Nie było u nas pielęgniarki środowiskowej, nie wiem od czego to zależy, ale w naszej przychodni chyba się tego nie praktykuje.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 10:26
autor: Patrycja11
U nas też położna była na 6 wizytach.
Bardzo nam pomagała. Młoda babeczka ale z ogromną wiedzą. Odpowiadała na moje wszystkie pytania, była cierpliwa, poświęcała dużo czasu, nie poganiała. Dość długo borykaliśmy się z kikutem pępowinowym, dlatego też czasami dzwoniła do nas i wpadała zobaczyć samego pępuszka.
Bardzo miło wspominam jej wizyty, pod koniec były już bardziej koleżeńskie pogaduchy

Do dzisiaj jak widzimy się na mieście to ze sobą rozmawiamy i wspominamy.
Natomiast pediatra. Tu jak u Misi. Porażka. To była nasza pediatra na początku, bo przychodnie mam dwie ulice dalej i ze względu na to, że była zima, wypadały nam szczepienia a mąż nie zawsze mógł zostawić mi auto żebym dojechała, postanowiliśmy, że do końca szczepień zostaniemy w tej przychodni w mojej miejscowości.
Ale do rzeczy...
Wizyta jej trwała może z 12 minut. Dziecko zbadała, podnosiła za łapki, patrzyła jak na brzuszku podnosi główkę, oglądała siusiaczka. Tyle.
Na pytanie jakie mleko najlepsze (modyfikowane oczywiście bo cyckiem nie karmiłam) nie wiedziała co powiedzieć, na problemy z brzuszkiem przepisała 15 różnych kropelek, syropików i ciągle patrzyła w telewizor. Ja miałam to gdzieś, bo miałam baby bluesa i było mi zupełnie wszystko jedno, ale na mojego męża działało to jak płachta na byka

Po południu zadzwoniliśmy do zaprzyjaźnionej pediatry która przyszła, na zadane 17 pytań na wszystkie miała gotową odpowiedź, nie śpieszyła się, poświęciła nam tyle czasu ile potrzebowaliśmy. Później odwiedziła nas jeszcze kilkukrotnie, bo Gabi miał kolki, a my niedoświadczeni rodzice po prostu fiksowaliśmy
Po szczepieniach przepisaliśmy się do przychodni w sąsiedniej miejscowości, do naszej zaprzyjaźnionej pani doktor.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 10:52
autor: baila
U nas położna przyszła 5 razy, zawsze bez zapowiedzi :/ przychodziła różnie w jednym tygodniu od rana w kolejnym po południu. Średnio byłam zadowolona, straszne parcie na karmienie piersią, jak jej powiedziałam, że stosuję karmienie mieszane, o kazała karmić tylko piersią i ewentualnie dopajać glukozą. Na moje pytania dawała krótkie informacje, ale jakoś specjalnie mi nie pomogła. Z kolei do pediatry musieliśmy iść osobiście na pierwszą wizytę, bo wizyty domowe nie są praktykowane. Z pediatry też nie jestem zadowolona, oczekiwałam jakiejś porady co do szczepień i pomocy w sprawie kolek, ale wszystko zostało odprawione "po macoszemu" dlatego będziemy korzystać z abonamentu w Lux Medzie i z tamtejszego pediatry, z którego jesteśmy zadowoleni póki co.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 11:04
autor: martula_87
U nas było 6 wizyt położnej taka fajna nam się trafiła że zawsze przyszła pogadała obejrzała Dominika i moją paskudną ranę i bardzo o nas dbała.Pokazała jak pielęgnowac pępuszek Dominika i zawsze udzieliła odpowiedzi na każde pytanie.
A pediatra była raz obejrzała Dominika zaleciła witaminy dała wszytkie informacje o szczepieniach i tyle.
A pielęgniarka środowiskowa była już 2 razxy raz niezapowiedziana ale był wzg porządek ona tylko ogląda Młodego wypytuje co i jak i wszystko niestety na tej 2 wizycje musiałam ją delikatnie pośpieszyc bo jechaliśmy na rehabilitację ale zrouzmiała popatrzyła jak przebieram i ubieram go i wszytko.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 11:26
autor: Fionka
U nas była 3 razy położna, raz pielęgniarka i raz pediatra. Nie pamiętam w jakich odstępach czasowych
Nie pamiętam, żeby położna czymś specjalnie zasłynęła - obejrzała, pogłaskała. I wsio

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 11:59
autor: agnieszka19
Jezu nie sądzilam ze to ażtyle wizyt... Szczerze, to myślałam ze jak urodze na początku lipca i wszystko będzie ok to po jakimś tygodniu wybędę sobie z dzieciakami na działeczkę... Może będzie można sie jakoś dogadać...Co dwa tygodnie to jeszcze byłoby ok...eh

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 12:09
autor: Malwina
U nas też położna była na 6 wizytach. Położną mieliśmy z MSWiA, bo tam prowadziłam ciążę.
Bardzo sympatyczna kobieta. Przyjechała do nas już następnego dnia po moim wyjściu ze szpitala, ponieważ ją o to poprosiłam.
Maksowi strasznie paprał się pępek i martwiłam się tym. Pokazała jak pielęgnować. Po tej wizycie nie bałam się już kikuta pępowiny. Po jakimś tygodniu odpadł.
Pytała się czy pokazać jak kąpać, ubierać itd., ale powiedziałam, że nie ma potrzeby.
Zawsze mogłam do niej zadzwonić.
Pediatra była u nas na wizycie patronażowej. Dokładnie obejrzała i zbadała Syna. Odpowiadała na wszystkie pytania.
Długo rozmawialiśmy też o szczepieniach. Powiedziała Nam, że jeżeli jest zagrożenie, że dziecko będzie chodziło do żłobka, to ona zaleca komplet szczepień (jeśli nas stać). Ostatecznie poinformowała nas, że w Łodzi rusza program szczepień dla Maluchów i poza rotawirusami mieliśmy za darmo 6w1, pneumokoki i meningokoki. Jestem jej za to bardzo wdzięczna.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 12:34
autor: mala_mk
u nas również 6 wizyt położnej + wizyta pediatry + wizyta pielęgniarki środowiskowej.
Pierwsza wizyta położnej oraz wizyty pediatry i pielęgniarki środowiskowej były niezapowiedziane. Pierwszego dnia po wyjściu ze szpitala mąż pojechał do przychodni załatwić formalności, a następnego dnia już była położna. Bardzo fajna kobieta, wszystko tłumaczyła, odpowiadała na wszystkie pytania. Później byłyśmy umówione, że będzie co tydzień o podobnej godzinie, a jakby było trzeba w inny dzień, to byłyśmy umówione na telefon. Oprócz tych wizyty zajrzała jeszcze raz, aby pobrać małej z piętki krew na badania, ale wtedy była chwileczkę.
Pediatra i pielęgniarka środowiskowa tak samo fajne jak położna. Młode, cierpliwe, uśmiechnięte, radziły, a nie pouczały. No i przede wszystkim widać, po tych niezapowiedzianych wizytach, że naprawdę chcą sprawdzić czy u dzieciaczków jest wszystko ok.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 sty 2013, 13:08
autor: szaraczarownica
baila pisze:będziemy korzystać z abonamentu w Lux Medzie i z tamtejszego pediatry, z którego jesteśmy zadowoleni póki co.
baila, a do kogo chodzisz? Bo jestem ciekawa Twojej opinii na temat lekarzy.
My wprawdzie jesteśmy zapisani do prywatnej przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ, ale nikt nie traktuje nas po macoszemu. Wizyt położnej z założenia mieliśmy mieć 6, ale niestety na 5 położna się nie umówiła wcześniej i mnie i Stasia akurat nie było, bo poszłam do rodziców, a z kolei ostatnia wizyta wypadła akurat w ten dzień, gdy trafiłam ze Stasiem do szpitala i zapomniałam odwołać. Miałam potem dzwonić się umówić, ale zapomniałam
W każdym razie położna była ok. Nie naciskała jakoś bardzo na karmienie piersią, doradzała, można było do niej zadzwonić. Wprawdzie czasami i on i pediatra mówiła zupełnie coś innego, ale wszędzie można spotkać "różne szkoły".
Pediatra za to jest bardzo dobra. Wprawdzie na początku cięzko mi było się dogadać, ale teraz już jest ok. Pierwsza wizyta też była całkiem w porządku. Pani doktor obejrzała Stasia dokładnie, zaleciła podawanie witaminy K - podała warunki jakie musimy spelnić, żeby odstawić. Poopowiadała o szczepionkach, ale nie naciskała jakoś szczególnie. Tez zwróciła uwagę, że u nas jest za ciepło, ale przyjęła do wiadomości, że nie za bardzo mamy mozliwość manewru.
Do pediatry chodzimy do tej pory i tutaj też szczepimy Stasia.
Oprócz tego mamy abonament w Luxmedzie, ale głównie do badań specjalistycznych.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:28
autor: kochecka
dzisiaj była u nas położna na pierwszej wizycie. Nie jestem zadowolona w ogóle. Nie wiem dlaczego ale jakoś takie ogólne złe wrażenie na mnie zrobiła i marzyłam, żeby już sobie poszła.
Pospisywała dane z książeczki i na temat porodu, dała mi deklaracje do podpisania, obejrzała małą a potem moją ranę. Zapytała jak z karmieniem, powiedziała czego jeść nie mogę. Wszystko tak ogólnie i jakoś bez przekonania. I cały czas mówiła do mnie "ja bym wolała" "ja bym chciała".
Jak jej powiedziałam, że Laura śpi po 3-4h to prawie się oburzyła, że to stanowczo za długo i mam ją budzić co najmniej co 2h i wpychać cycka. Tylko mi zamęt zasiała i już się bardzo martwię nie wiem czym. W szpitalu lekarka powiedziała mi, że 3-4h drzemki to absolutnie ok.
Na samą myśl, że mam ją widzieć jeszcze 5 razy jestem chora

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:43
autor: szaraczarownica
kochecka, ustawiam Cię do pionu:
Sen dziecka rzecz ŚWIĘTA!!
Położną olej!
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:45
autor: mikołajkowa
kochecka pisze:Na samą myśl, że mam ją widzieć jeszcze 5 razy jestem chora

Myślę, że możesz zrezygnować z tych wizyt, moja położna zawsze pytała "Czy życzy sobie pani kolejnej wizyty?", więc moim zdaniem to jest opcjonalne. Tylko wtedy dziecka nikt nie ogląda, choć jak ma oglądać ktoś do kogo nie masz zaufania to już sama nie wiem co lepsze

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:52
autor: kasia_m85
U nas położna i pediatra były tylko raz i żebym coś z tego spotkania wyniosła to nie bardzo (może dlatego,że Małe leżały ponad 3 tyg w szpitalu i w tym czasie wiedzy od lekarzy i położnych mieliśmy ogrom). Obejrzały dziewczyny, pogłaskały, powiedziały o szczepieniach i tyle.
kochecka pisze:już się bardzo martwię nie wiem czym
kochecka to Twoje drugie dziecko, kieruj się swoją wiedzą i intuicją i już. Ja bym dziecka nie budziła.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:55
autor: kochecka
Jeszcze powiedziała, że jak nas nie zastanie to będzie dzwonić dlaczego nas nie ma w domu
Nie myślałam, że ta wizyta mnie tak wyprowadzi z równowagi. Chyba mi hormony buzują bo dosłownie mam ochotę się rozpłakać.
Jutro idziemy na pierwszą wizytę u lekarza i zobaczymy co lekarka mi powie.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 16:58
autor: Patrycja11
kochecka pisze:Jeszcze powiedziała, że jak nas nie zastanie to będzie dzwonić dlaczego nas nie ma w domu
Ja też uważam, że lepiej kierować się swoją własną intuicją, a nie gadaniną położnej. I nie przejmuj się tak, pełen luzik.

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 17:07
autor: martula_87
kochecka, ja napewno bym dziecka nie budziła widac że narazie jest dobrze bo gdyby była głodna to raczej by nie spała no i nigdy nie wiadomo kiedy się to zmieni.Najważniejsze słucha swojej intuicji.A położna no cóż szkoda słów.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 20:41
autor: baila
A my dzisiaj mieliśmy niezapowiedzianą wizytę pielęgniarki środowiskowej. Zdziwiłam się, że po takim czasie,no ale ok. Pogadałam sobie troszkę z nią, tylko nie wiem w jakim celu miała być ta wizyta, bo wcale nie obejrzała Julka tylko powiedziała, że ładny no i poopowiadałam jej o naszych problemach brzuszkowych, i tyle.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 20:48
autor: little.d
U nas wizyta poloznej byla ok. Za to potem przyszla pielegniarka srodowiskowa, bo polozna nie przyslugiwala i byla jqzda... godzina 9 rano ja w szlafroku. maly chwile wczesneij zjadl i n jej oczach ulal potem zatrzesla mu sie broda. pielegniarka powiedziwla ze na moim miejwcu dzwonilaby na pogotowie. ja mocno zdziwiona ale po wszystkich przejsciach pomyslalam ze to wykwqlifikowanq kobieta i widocznie to cos zlego. zqmiast czekac na karetke pojechaliwmy na ip do czmp. powiedzialam co sie wtalo i se kwzala pielegnoatka przyjechac. oni na mnie patrza jwk na debila i hipochondryczke
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 20:49
autor: malaJu
Kochecka, dziecko zdrowe? Przybiera? To nie budzić. Proste jak drut.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
05 mar 2013, 20:53
autor: klara76
baila pisze:tylko nie wiem w jakim celu miała być ta wizyta, bo wcale nie obejrzała Julka
bo ona nie ogląda dziecka tylko jego środowisko domowe
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 10:16
autor: kochecka
malaJu pisze:Kochecka, dziecko zdrowe? Przybiera? To nie budzić. Proste jak drut.
dziś już ochłonęłam i tak własnie robię

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 10:50
autor: Malwina
Szczerze powiedziawszy, to ową Panią wystawiłabym za drzwi

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 11:47
autor: Misiak
Moją położną baaardzo polubiliśmy, super babka, doświadczona w pracy z dziećmi, obeznana w sprawie połogu i karmienia piersią. Mimo, że odwiedziny trwały 6 tygodni, to kazała dzwonić po tym czasie kiedy chcę o poradę- korzystam do dziś.

Pediatra była raz, zbadała, obejrzała i tyle.
baila pisze:A my dzisiaj mieliśmy niezapowiedzianą wizytę pielęgniarki środowiskowej.
Zawsze robią takie niezapowiedziane, jednorazowe naloty?
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 12:09
autor: Bian
Misiak pisze:Zawsze robią takie niezapowiedziane, jednorazowe naloty?
U nas nie było takiej wizyty.
Położna była 6 razy. Za każdym razem się umawiała na konkretny dzień i przedział godzinowy, bo wiadomo, że zawsze jakaś obsuwa może wyjść. Każda wizyta była bardzo dokładna - położna sprawdzała jak się ma Hania i jak ja się goję, co u nas słychać. Do tego dzwoniłam do niej kiedy potrzebowałam porady czy konsultacji. Naprawdę miła i kompetentna osoba. Mimo tylu dzieciaczków do obskoczenia nigdy nie robiła wizyty po łebkach. A jak ostatnio byliśmy w przychodni na szczepieniu to od razu nas poznała.
No i pomogła mi niesamowicie jak się przeforsowałam tydzień po porodzie i potrzebna mi była natychmiastowa konsultacja ginokologiczna. Miała wtedy dyżur w przychodni i kazała mi przyjechać. Bardzo się wtedy bałam, a dzięki niej szybko mogłam sprawdzić czy wszystko jest okey.
Pediatra też super. Do tej pory do niej chodzę z Hanią. Młoda, ale bardzo sympatyczna osoba. Na wizycie patronażowej dokładnie obejrzała i zbadała Hancię. Długo nas przepytywała, odpowiadała na pytania. Młoda cały czas ją uwielbia, podczas wizyty np. przed szczepieniem daje z sobą zrobić wszystko i nawet nie kwiknie

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 13:31
autor: Patrycja11
Misiak pisze:Zawsze robią takie niezapowiedziane, jednorazowe naloty?
u mnie pielęgniarka środowiskowa, bo to przecież nie jest położna, też była na niezapowiedzianej wizycie. Na pierwszej, bo na kolejną już się umówiła na konkretny dzień i godzinę.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 15:55
autor: malaJu
u mnie pielęgniarka srodowiskowa była tylko przy Uli. Raz. Nalot o ósmej rano w poniedziałek czyli kompletny bałagan i rozgardiasz.
Za Leosia albo już nie odczuwała potrzeby, albo się minęłysmy, w kazdym razie, nie była.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 20:30
autor: klara76
u nas pierwsza wizyta pielęgniarki środowiskowej też była niezapowiedziana; przed kolejną zadzwoniła, że się wybiera do nas; później jeszcze były u nas studentki pielęgniarstwa na takiej wizycia ale tutaj tez najpierw był telefon czy wyrażamy zgodę na ich wizytę
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
06 mar 2013, 21:21
autor: baila
Jak powiedziałam pielęgniarce, że nie wiedziałam, że po takim czasie jeszcze ktoś ma przyjść, to powiedziała, że taka wizyta ma być niezapowiedziana, ale ja myślałam, że na jednej wizycie się skończy a z tego co czytam to u niektórych z Was było więcej tych wizyt. A czy Wy jakoś legitymowałyście pielęgniarkę? bo ja w tym szoku, to jak teraz myślę z perspektywy czasu to wpuściłam obcą babkę do domu i nawet nie poprosiłam o jakąś legitymację czy coś a przecież mogła się okazać jakimś zwiadowcą dla złodzieja czy coś w tym rodzaju, jak o tym pomyślę to dreszcze mnie przechodzą.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
07 mar 2013, 10:42
autor: Frezja
mala_mk pisze:u nas również 6 wizyt położnej + wizyta pediatry
trafiła nam się bardzo sympatyczna,spokojna i konkretna położna która potrafiła odpowiedzieć na każde nasze pytanie,każda wizyta trwała minimum pół godzinki,czasem przedłużyła się nawet do godzinki taka z niej gaduła a nam te wszystkie porady i informacje bardzo się przydały,widać było że lubi swoją pracę no i dzieci

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
22 kwie 2013, 23:03
autor: Fuente
Ja z moja położną na pocżatku w ogóle nie mogłam sie dogadać... Irytowała mnie strasznie, głównie dlatego, ze miałysmy zupełnie odmienne zdania na temat tego jak pielęgnować pępuszek mojej córci. Ja chciałam pielęgnować zgodnie w wytycznymi światowej organizacji zdrowia, ona zgodnie z zaleceniami sprzed 20 lat

Kazala mi przemywac pępek spirytusem 96%, mimo że wszędzie zalecaja rozcieńczony do 70%... A już z równowagi mnie wypriowadziła calkiem jak nagle zalała Amelce pepuszek piochtaniną... efekt? Potem nie widziałam co się z pepkiem dzieje, bo caly był fioletowy
Potem znalazlyśmy wspólny język (jak pępek byl już zagojony więc nie bylo między nami kwestii spornych) i ogólnie jestem zadowolona z jej wizyt. Podpowiedziała mi kilka rzeczy, chetnie odpowiada na wszystkie pytania.
Wizytę pediatry wspominam baaaardzo pozytywnie. Przyszla starsza lekarka, bardzo spokojna, miła, wizyta trwała okolo 30 minut. Posiedziała, spokojnie wszystko mi wyjasniła, odpowiedziala wyczerpująco na wszystkie moje pytania. Porozmawiałysmy sobie o szczepieniach. Amelka będzie pod jej opieką, bo pani doktor zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 15:32
autor: semper
U nas położna środowiskowa to totalna porażka - normalnie Dzień Świra, Monty Python i Bareja w jednym... Jestem mega rozczarowana. Pediatra podobnie. Ogólny chaos i niewiedza przy zachowaniu pozorów profesjonalizmu i monopolu na rację... Poszukuję zatem pediatry prywatnie. Możecie kogoś polecić w Lux Medzie?, bo mam tam abonament na siebie i chyba go rozszerzę na dziecko. Ewentualnie innego dobrego lekarza gdzie indziej.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 15:33
autor: Malwina
semper, a w jakich okolicach poszukujesz lekarza?
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 15:41
autor: szaraczarownica
semper, ja chodzę no nefrologa - dr. Spadło, ale przyjmuje również jako pediatra i wydaje się bardzo sensowna. Ona obecnie przyjmuje w Medycynie Rodzinnej, no ale to grupa Luxmed.
No ale to tylko domysły, bo pediatrę "codzienną" mam inną.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 15:56
autor: semper
Malwina, mieszkam na Bałutach (okolice Pojezierskiej), więc dobrze by było gdzieś niedaleko. Ale w sumie zmotoryzowana jestem, więc za dobrym lekarzem pojadę wszędzie
szaraczarownica, no właśnie szukam kogoś sprawdzonego, ale w dziedzinie pediatrii, bo czasem jeden lekarz o dwóch specjalizacjach nie w każdej jest wystarczająco dobry.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 18:23
autor: wikusia
semper pisze:U nas położna środowiskowa to totalna porażka - normalnie Dzień Świra, Monty Python i Bareja w jednym... Jestem mega rozczarowana. Pediatra podobnie. Ogólny chaos i niewiedza przy zachowaniu pozorów profesjonalizmu i monopolu na rację... Poszukuję zatem pediatry prywatnie. Możecie kogoś polecić w Lux Medzie?, bo mam tam abonament na siebie i chyba go rozszerzę na dziecko. Ewentualnie innego dobrego lekarza gdzie indziej.
Ja w Luxmedzie ( na Dowborczyków) polecam dr Kasię Smejdę. Miła, rzeczowa, konkretna.
U dr Agaty Spadło też byliśmy kilka razy i też w porządku. Ale dr Smejda dla mnie na pierwszym miejscu.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 18:58
autor: semper
wikusia, dzięki za wskazówkę

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
18 maja 2013, 19:14
autor: mikołajkowa
wikusia pisze:Ja w Luxmedzie ( na Dowborczyków) polecam dr Kasię Smejdę. Miła, rzeczowa, konkretna.
My też polecamy. Jedyny problem jest taki, że przyjmuje tylko 2 albo 3 razy w tygodniu (łącznie na Dowborczyków i w MR), więc jak Ci się dziecko rozchoruje to i tak będziesz zapisywać do kogoś innego.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
19 maja 2013, 7:29
autor: Malwina
semper, nie wiem, gdzie jesteś zapisana na NFZ, ale moje dziecko od urodzenia jest pod opieką dr Bilewicz z poradni NZOZ Sierakowskiego mieszczącej się przy Sierakowskiego 8/10.
Jeszcze nigdy nas nie zawiodła, zawsze Maks dokładnie był badany, nie panikuje, daje skierowania na konieczne badania, nigdy nic nie zaniedbała i generalnie ma bardzo dobrą opinię.
W LuxMedzie też mam abonament dla dziecka, ale skorzystałam raz... Po tym jak przepisałam dziecko do poradni bliżej domu i gdy potrzebowałam - nikt nas nie chciał przyjąć, bo za dużo dzieci...
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
19 maja 2013, 14:27
autor: semper
Malwina, ja tez jestem na Sierakowskiego, ale kilka numerów dalej

A ta Twoja przychodnia to na NFZ czy płatnie???
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
19 maja 2013, 21:31
autor: Malwina
semper, NFZ

Dr Bilewicz jest pediatrą. Poza moim Synem leczy jeszcze córkę kuzynki i syna znajomych. Wszyscy bardzo zadowoleni, także ja polecam

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
20 maja 2013, 7:28
autor: semper
Malwina, w takim razie kolejny raz będę musiała się przepisać i to do kolejnej przychodni na Sierakowskiego

Ale ta moja to totalna porażka, poza tym nie znam nikogo, kto by ją polecał (wybraliśmy na szybko). Zatem dzięki

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
20 maja 2013, 7:31
autor: Malwina
Nie ma sprawy, mam nadzieję, że będziecie zadowoleni.

Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
22 maja 2013, 13:25
autor: Misiak
Ja dziś miałam niespodziewany-spodziewany nalot

pielęgniarka środowiskowa chciała obejrzeć Polę, więc pojechała tam, gdzie jestem jeszcze zameldowana- czyli do moich rodziców. Oni pokierowali ją już szczęśliwie do nas. Zadała dużo pytań do ankiety, rzuciła okiem na Polę (czy trzyma główkę w górze na brzuchu i czy ściska piąstki), powiedziała że ma piękne imię

i że mieszkamy w pięknej okolicy

(ah ah) i pojechała.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
22 maja 2013, 13:43
autor: martula_87
Nas dziś obudziła pielęgniarka środowiskowa nie muszę pisać jaki był bałagan. Na szczęście była to 3 i ostatnia wizyta.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
14 cze 2013, 17:10
autor: Hekate
My mieliśmy wizyty tylko położnej środowiskowej, a wizyta patronażowa pediatry odbywała się w przychodni. Położna była wspaniałą babką i była 6 razy, tylko za pierwszym razem bez zapowiedzi, a potem na każdym spotkaniu mówiła kiedy znów przyjdzie. Była baaardzo pomocna i do dziś stosujemy jej rady

Oprócz porad dotyczących dziecka, zajmowała się też mną i oglądała jak się goję i radziła jakie leki stosować. A pielęgniarka środowiskowa nie była w domu - spotkałyśmy się przy okazji szczepienia w przychodni, żeby pouzupełniać papiery.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
14 lip 2013, 17:33
autor: malaJu
Nasz ekspert, Pani Patrycja Wenderdaum - Rock, napisała bardzo ciekawy tekst, z którego np. dowiedziałam się, że opieka położnej należała mi się już w ciąży. Dobrze wiedzieć
http://www.lodzkiemamy.pl/index.php/9-m ... o-porodzie
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
14 lip 2013, 17:57
autor: niesia2708
malaJu pisze: np. dowiedziałam się, że opieka położnej należała mi się już w ciąży
W mojej przychodni tak właśnie jest

Położna przygotowała dla mnie pakiety z informacjami. A dodatkowo ze względu na to,że nie chodzę do SR poświęciła mi czas i nauczyła oddychania. Zapewne jeśli zdążę spotkam się z nią jeszcze przed porodem na nauce parcia. Generalnie powiedziała,że woli się spotykać z przyszłymi mamami jeszcze przed porodem żeby się z nimi zapoznać. No i maluszek też słyszy już głos cioci

Z tą tylko różnicą,że póki co ja jeżdżę do niej bo to nie jest moja przychodnia rejonowa.
Re: Wizyta położnej środowiskowej i pediatry

:
14 lip 2013, 18:01
autor: szaraczarownica
Do mnie może by przyszła, tylko tam gdzie wcześniej miałam wybraną nikt nie wiedział, że jestem w ciąży (WAM), a tam skąd przychodziła złożyłam deklarację w piątek, a w poniedziałek szłam do szpitala, żeby czekać na poród i poradnia o tym wiedziała, bo jest bardzo malutka i w zasadzie wszyscy wszystko wiedzą
