Hekate, ale chyba nie do końca na mm. Tak to można patrzeć jak dziecko je głównie mleko. Może podajesz jej dużo rzeczy rozluźniających kupki.
My z kolei mamy odwrotny problem. Gdyby Staś jadł wszystko, to mamy koszmarne zatwardzenia. Pomimo tego, że pije całkiem sporo płynów i już bardzo sporadycznie ulewa (bo jak dziecko ulewa, to jest to wynik właśnie ulewania). Dlatego jest na w miarę ścisłej diecie bezryżowej i małobananowej

Wyjątek robię dla marchewki, ale z tego co zaobserwowałam, to na Stasia nie ma ona jakiegoś bardzo zapierającego wpływu.