

malaJu pisze:dobra, już zmieniam ;P

)
sardynka pisze:Heh mi też żadna opcja nie pasuje, bo:
coś tam jest od czasu do czasu jak najdzie ochota, tylko właśnie ochota nachodzi rzadziej niż przed ciążą (no ale zero to też nie jest)



malaJu pisze:nie no dziewczyny, nie traktujmy ZERO tak matematycznie. Mnie sie ze 4 razy zdarzyło![]()
u nas też może z 4 razy było 




malaJu pisze:nie no dziewczyny, nie traktujmy ZERO tak matematycznie
Na przełomie 5/6 miesiąca dostaliśmy zakaz, który niecały miesiąc temu został niby odwołany, ale przez ten czas brzuch mi tak urósł, że mimo, że na co dzień uważam, że jest super, to jakoś do seksu w ogóle mi nie pasuje. Zresztą Mąż ma podobne odczucia, troje w łóżku to chyba dla nas za dużo
No, ale teraz nadrabiamy.
Natomiast od 7 miesiąca leżałam w szpitalu i było już "po ptokach".





Mąż po wizycie u lekarza i potwierdzeniu że możemu był bardzo z tej ochoty zadowolony. Nawet brzuch nam za bardzo nie przeszkadzał .
). Chęci są, siły na razie też, a A. bardzo kręci mój większy brzuszek i piersi. A jako że pan doktor nie zabronił, a wręcz zalecił, korzystamy do woli i cieszymy się razem tym cudownym okresem 

Agacisko - czemu nie? Ja z tym ani w poprzedniej nie miałam problemu, ani w tej. Nie pytałam o to lekarza, ale bez przesady.Kurczak pisze:Hmmm, a u nas póki co jest lepiej niż było przed ciążą (o ile to w ogóle możliwe). Chęci są, siły na razie też, a A. bardzo kręci mój większy brzuszek i piersi. A jako że pan doktor nie zabronił, a wręcz zalecił, korzystamy do woli i cieszymy się razem tym cudownym okresem
zbroziu pisze:"Duuużo by się chciało... tylko sił mało"
ojj tak to jest najlepsze określenie. Na samym początku ochota na sex była przeogromna...
teraz nie wyobrażam sobie uprawiania miłości z bolącym kręgosłupem i problemem z przekręceniem się... zresztą chyba bym się udusiła bo oddychać też mi ciężko
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości