malaJu pisze:Krwawiłam mocno tylko w szpitalach, w domu już było ok. Rana wygoiła się pięknie.

czytając opinie dziewczyn o połogu byłam nieco przerażona a tu miłe zaskoczenie. Krwawiłam a w zasadzie plamiłam prawie 6 tygodni- mocno przez pierwsze 2 dni w szpitalu. Szybko doszłam do siebie rana się ładnie zagoiła- teraz jest już mała i blada martula_87 pisze:taki że już się bałam że będę musiała wrócic do szpitala podpasek nie nadążałam zmieniac.

.

martula_87 pisze: jak rana się otworzyła i się sączyło
) i właściwie 3 dnia po zabiegu już byłam w stanie normalnie funkcjonować i zajmować się dzieckiem. A odkąd jestem w domu o ranie przypominam sobie tylko podczas kąpieli, gdy ją widzę.
Nie boli, nic się z nią nie dzieje, a ja biegam, dźwigam itp no ale Święta za pasem więc sprzątania jest a i przy dziecku roboty trochę.
A i namiętnie noszę pas ściągający dzięki czemu mój brzuch już prawie wygląda jak przed ciążą.

kasieńka 85 pisze:Dla mnie połóg to pikuś...chyba naprawdę jestem stworzona do rodzenia dzieci

Tydzień po porodzie siadałam juz normalnie na dwóch posladkach
Z wypróżnianiem po porodzie tez nie było problemów. Nic mnie nie szczypało ani nie piekło. 

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013

lmyszka pisze:Jak rano poszłam do wc to też dużo poszło wraz ze skrzepami sporymi.


Mogę się pod tym podpisać. Szwy trochę ciągnęły przez jakieś 1,5 tygodnia. Przez ten czas siedzenie sprawiało pewien dyskomfort, ale spokojnie dawało się wytrzymać. Tyle, że ja te najgorsze pierwsze dni (dokładnie 7 dni) spędziłam w szpitalu, gdzie spokojnie mogłam dojść do siebie (tzn. spokojnie na tyle na ile pozwalał mi młodyKurczak pisze:U mnie połóg przebiegł dość gładko. Silne krwawienie utrzymywało się tylko przez kilka dni, później plamienie do 4. tygodnia. Obkurczania macicy praktycznie w ogóle nie czułam.

sardynka pisze:Co do obkurczania się macicy,

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Dokładnie to samo mówiła dziewczyna, która po porodzie leżała ze mną na sali.lmyszka pisze:tulipan87, tak dużo bardziej. Nie zapomnę tego bólu jak bym znowu miała skurcze porodowe. Trwało to około doby po porodzie i wzmagało sie oczywiście podczas karmienia. Po pierwszym porodzie w ogóle nie pamietam bólu obkurczania.
A 2013 



No ale wiadomo, może się wszystko wydarzyć, więc jakby co, chyba będę mniej panikować 

Misiak pisze:Myje się ją normalnie



Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości