CZYM jechać do porodu? Porady i ciekawostki ;)
Wydzielone z innego wątku - malaJu
Znajoma wczoraj opowiadała, jak wyglądała jej droga na poród drugiego dziecka. Synek urodził się miesiąc przed terminem, a więc w 36. tygodniu, jakoś na wiosnę. Ponieważ nie miała innej opcji, musiała jechać autobusem. Siedzi sobie na krześle, a jakaś pani do niej, czy jej miejsca ustąpi. Podobno miała śmieszną minę, jak usłyszała, że koleżanka właśnie na blok porodowy jedzie, oczywiście było "to pani jest w ciąży?", przy czym koleżanka miała spory brzuch.
Znajoma wczoraj opowiadała, jak wyglądała jej droga na poród drugiego dziecka. Synek urodził się miesiąc przed terminem, a więc w 36. tygodniu, jakoś na wiosnę. Ponieważ nie miała innej opcji, musiała jechać autobusem. Siedzi sobie na krześle, a jakaś pani do niej, czy jej miejsca ustąpi. Podobno miała śmieszną minę, jak usłyszała, że koleżanka właśnie na blok porodowy jedzie, oczywiście było "to pani jest w ciąży?", przy czym koleżanka miała spory brzuch.
Dobre.
Tzn zakładam, że w Łodzi będziesz.