Sybel pisze:Siedzi sobie na krześle, a jakaś pani do niej, czy jej miejsca ustąpi.
Dobre.
Sybel pisze:nie miała innej opcji, musiała jechać autobusem
Bian pisze:Chyba jednak wzięłabym taksówkę
albo miała świadomość, że autobusem dojedzie szybciej niż doczeka się na pogotowie jadące do rodzącej.Sybel pisze:z wrażenia nie zadzwoniła po pogotowie
szaraczarownica pisze:A z kolei karetki nie chcą przyjeżdżać,
Deco-Ania pisze: że autobusem dojedzie szybciej niż doczeka się na pogotowie jadące do rodzącej.
martula_87 pisze: sumie to chyba lepiej urodzić w taksówce czy karetce niż autobusie przecież nieraz te porody idą błyskawicznie
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Bian pisze:No i ewentualnie co w sytuacji jak dzwonię po taxi i nie mówię, że rodzę. Odmówi kursu do szpitala i zostawi rodzącą pod domem?
Tzn zakładam, że w Łodzi będziesz.
Taksówkarz widział oczywiście mój brzuch, ale raczej nie przypuszczał, że mogę urodzić i w zasadzie najpierw mieliśmy kurs z Pomorskiej do mieszkania i dopiero gdy J. zniósł torbę i poprosiliśmy o kurs do Kopernika, to wtedy trochę się zestresował i chyba nawet coś mówił, że w razie czego ma koc w bagażniku; zaczął jakieś śmieszne historie opowiadać, jak to jego koledzy wozili rodzące kobiety, ale absolutnie nie był niemiły ani nic w tym stylu; widać, że sam próbował rozładować napięcie, bo my sami byliśmy mocno zestresowani.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości