My nie mamy (znów daje znać o sobie syndrom wyrodnej matki).
Co prawda dostaliśmy chyba ze trzy - ale żaden mi się nie podobał i rozdałam znajomym.
Tuż przed Antka roczkiem zamówiłam sobie bazę scrapową na album - Mój pierwszy roczek, ale czeka do tej pory na zrobienie
A ostatnio dostał Album Przedszkolaczka - ale obawiam się, że historia się powtórzy.
Jak widać albumy to nie moja bajka, a mieć dla samego posiadania - to szkoda mi miejsca na półce.
Edek:
Przypomniało mi się. Żeby nie było, że jestem aż tak wyrodna - mam specjalne pudełko do którego wrzucam "cenne" pamiątki: zaschnięta pępowinka i opaska na rączkę ze szpitala, kaftanik, w który był ubrany zaraz po wyjściu z brzuszka...