Tradycja czy nowoczesność?
Tak mnie natchnęło po poście Ju.
Jakie wy kultywujecie tradycje? A może całkowicie odcinacie się od nich i robicie wszystko po swojemu, inaczej niż wszyscy, idziecie z duchem postępu?
Ja mimo swojego powierzchownego dziwactwa, jestem tradycjonalistką. Tyczy się to przede wszystkim rodziny, bigosu i kotletów schabowych. Wychowuje syna w bardzo podobny sposób do tego, jak mnie wychowali rodzice, wiadomo wprowadzam trochę nowości, ale staram się bardziej trzymać "starych zwyczajów". Uwielbiam stare filmy, Marka Grechutę i nawet disco-polo słucham (to stare z lat 90). Od zawsze wigilię i wszystkie święta spędzamy razem, w gronie rodziny. Dla mnie osobiście nie jest to czas na spotkania ze znajomymi, a coraz częściej ludzie tak robią.
Jest zapewne jeszcze kilka spraw, które teraz wyleciały mi z głowy.
Jakie wy kultywujecie tradycje? A może całkowicie odcinacie się od nich i robicie wszystko po swojemu, inaczej niż wszyscy, idziecie z duchem postępu?
Ja mimo swojego powierzchownego dziwactwa, jestem tradycjonalistką. Tyczy się to przede wszystkim rodziny, bigosu i kotletów schabowych. Wychowuje syna w bardzo podobny sposób do tego, jak mnie wychowali rodzice, wiadomo wprowadzam trochę nowości, ale staram się bardziej trzymać "starych zwyczajów". Uwielbiam stare filmy, Marka Grechutę i nawet disco-polo słucham (to stare z lat 90). Od zawsze wigilię i wszystkie święta spędzamy razem, w gronie rodziny. Dla mnie osobiście nie jest to czas na spotkania ze znajomymi, a coraz częściej ludzie tak robią.
Jest zapewne jeszcze kilka spraw, które teraz wyleciały mi z głowy.


ale mimo to dziwnie bym się czuła bez składania
to tylko kwestia mojego charakteru, nie nowoczesnego sposobu bycia.