Strona 1 z 1
Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
10 lis 2012, 21:36
autor: malaJu
Link do ciekawego artykułu na ten temat:
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,11358941,Rodzina_i_praca__To_sie_da_pogodzic_.htmlMnie się udaje, ale tylko i wylącznie dlatego, że przy dzieciach "pracujemy" we trójkę plus żłobek z doskoku. Mam ten komfort, że moge zyć, jak chcę, czyli pracować i bywać gospodynią domową. Bywać, bo nie oszukujmy się, ale gotować mam czas w weekendy, sprzątam max godzinę dziennie, ale co się dziwić, skoro z dziećmi wychodzimy z domu o siódmej trzydzieści. Ja wracam po dziewiętnastej.
Zdanie, które zostanie mi na długo w pamięci - podstawą rozwoju jest stawianie sobie celów czasem zbyt trudnych. No to sobie stawiam, nie widać??

Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
11 lis 2012, 19:40
autor: MamaŻaby
Pewnie, że się da
Ja wprawdzie nie mam dwójki dzieci jak Ju ale czasem też bywa trudno. Wróciłam do pracy jak Żaba miała 9 miesięcy. Obie zaczęłyśmy na cały etat - ona żłobek a ja pracę na nowym stanowisku. Było ciężko. Ale w domu mamy posprzątane, zawsze ugotowane, ubrania czyste i w szafach, Żabie poświęcam czas i mam jeszcze codziennie dłuższą lub krótszą chwilę dla siebie i dla męża.
Odkąd jest Żaba jest lepiej, pod każdym względem
Czuję się spełniona. I uważam, że gdybym nie pracowała byłabym o wiele gorszą mamą, bo nieszczęśliwą.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
11 lis 2012, 21:54
autor: Justinaa
mnie się udaje, bo mam 1). rodziców, którzy się Hanią opiekują, 2). wróciłam do pracy na pół etatu 3). mam bardzo dobre dziecko

Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
12 lis 2012, 8:29
autor: kari
ja się odnajduje dopiero w temacie, bo do pracy wróciłam 2 miesiące temu,
na co dzień z młodym siedzi opiekunka (wcześniej żłobek)
obiady staram się gotować dzień wcześniej, pranie na bieżąco wstawiam, z prasowaniem różnie czasem czeka cały tydzień,
sprzątam porządnie raz w tygodniu zazwyczaj w soboty (ostatnio piątek wieczór)
po powrocie do pracy bawię się z dzieckiem, bo widzę go ok 2h, później idzie spać
wieczorem tv, kąpiel, obiad i spać, nie wiem jak to będzie od grudnia, gdy zacznie mi się znowu praca zmianowa, ale pewnie da się radę, człowiek to twarda bestia

Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
12 lis 2012, 21:50
autor: misia-misia
ja też staram się godzić pracę z opieką nad dzieckiem. Myślę, że z pozytywnym skutkiem

A w domu staramy się dzielić obowiązkami.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
13 lis 2012, 9:44
autor: Deco-Ania
malaJu pisze:sprzątam max godzinę dziennie

U mnie przy takim nakładzie mojej pracy Antoś zrobiłby po prostu sajgon w domu! Ja mam wrażenie, że nic innego nie robię tylko ścieram kurze, odkurzam, myję podłogę, sprzątam zabawki... a i tak efektów nie widać.
Zresztą ja zawsze mam kompleksy na tym punkcie, a do tego nie cierpię sprzątać.
misia-misia pisze:ja też staram się godzić pracę z opieką nad dzieckiem. Myślę, że z pozytywnym skutkiem
Ania - Ty to akurat chyba jesteś najlepszym przykładem ,że jak najbardziej jedno z drugim da się połączyć!
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
13 lis 2012, 23:16
autor: misia-misia
Aniu życzyłabym sobie, żeby było więcej takich przypadków. Jak sobie pomyślę, że na tyle godzin co ja pracuję, nie widziałabym Majki... ba! tyle rzeczy by mnie ominęło... to aż mnie ściska!
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
14 lis 2012, 22:29
autor: justine
To jest wątek dla mnie w dniu dzisiejszym. Dostałam w pracy propozycję nowego stanowiska, nie jest to awans ale coś innego niż robiłam do tej pory. Wiąże się to jednak z tym, że musiałabym wyjechać zagranicę w styczniu - 2 tygodnie tam, tydzień tu i potem znowu 2 tygodnie tam.
Propozycja kusi ale jak sobie pomyślę, że mam Młodego tyle nie widzieć to nie wiem... mąż mówi, że dadzą sobie radę, babcia pomoże, tylko nie wiem czy ja dam radę...
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
14 lis 2012, 22:31
autor: malaJu
justine, fizycznie dasz radę, gorzej z psychiką. Będziesz tęsknić okrutnie. Pytanie, jakie musisz sobie postawić - czy warto? W pozytywnym sensie piszę, bo ważne, czy nowe stanowisko to kierunek, w którym chcesz podążać zawodowo. Prawda jest taka, że Maciuś będzie Maciusiem jeszcze kilka lat tylko. Potem będzie Mackiem i w końcu Maciejem. A Ty na robienie kariery nie masz stu lat.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
19 lis 2012, 19:25
autor: Emi
Jestem po pierwszym tygodniu pracy i jeszcze żyję

lekko nie jest, wracam mega zmęczona (mimo pracy na 1/2 etatu), w weekend dodatkowo szkoła ale na razie daje radę

Oj brakowało mi tego

Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
19 lis 2012, 19:30
autor: gebka
Nam zawsze tez udawało sie pogodzić. jak mąz był na poobiedzie w pracy to zawsze cos tam w domu zrobił. jak ja wcześniej wracałam to robiłam to ja. teraz odkąd wyjechał zostałam sama. Jest dość ciężko najgorsze jest to że Jula jest w przedszkolu 10 godzin. Wracamy ok 17 i czasu mamy dla siebie niewiele. Dlatego wszelkie sprzątania zostawiam na weekend w tygodniu tyle by przetrwać.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
11 gru 2012, 22:39
autor: caixa
U nas odkąd jest opiekunka wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Ja pracuję i sama decyduję o swoim wolnym czasie więc gdy mam taką możliwość wpadam z nieoczekiwaną wizytą i porywam małą na wycieczkę. Trochę obawiam się nadchodzącego okresu przedszkolnego, że znów zaburzy nasz rytm. Przedszkole jak przedszkole ale te choroby

.
Sprzątanie- jedno konkretne w soboty. W tygodniu po pracy robię częściowe porządki lub piorę. Prasowanie tylko późnymi wieczorami.
Posiłki przygotowujemy na zmianę z mężem. Zależy kto ma wenę i siły.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
17 sty 2013, 20:11
autor: justine
Ja wróciłam do pracy w zeszły poniedziałek, nie zdecydowałam się jednak na ten wyjazd z kraju i nie żałuję.
Na razie się przyzwyczajam do nowego rytmu dnia, nie jest łatwo. Niestety po 8h w pracy powrót do domu i marudzącego dziecka do najprzyjemniejszych nie należy. Dopiero jak Młody zaśnie mam trochę czasu na inne rzeczy, trochę, bo padam gdzieś koło 22. No i potem wstawanie w nocy. Myślałam, że będzie trochę łatwiej, może z czasem, bo na razie to mam serdecznie dosyć..

Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
18 sty 2013, 10:33
autor: Blue
Justine,zgadza sie poczatki sa ciezkie,ja na poczatku blakalam sie po korytarzach zatopiona w swoich myslach.Wrocilam w sumie z L4 ciazowym po ponad 2 latach do pracy,duzo zmian zaszlo w firmie w tym czasie,musialam przypomniec sobie obsluge programu i wogole mialam dosc.Do tego rano zaprowadzic dziecko do zlobka,po pracy przyprowadzic ehh a tu zima trzaskala z mrozami po -15.Ale potem juz bylo lepiej,czlowiek bardziej zorganizowany,"rozstanie" z dzieckiem traktowalam jako odskocznie od obowiazkow bycia mama wiec tym milej mi sie do domu wracalo.Potrzeba troche czasu i sama stwierdzisz za jakis czas ze jest duzo lzej a nawet znosnie:)
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
18 sty 2013, 10:48
autor: caixa
justine, zgadzam się z
Blue. Początki nie są łatwe. Później ci nie będzie przeszkadzało czy spałaś 8 czy 3 godziny.

Ja jak mamy gorsze okresy jakoś się przystosowuje a później odsypiam ciurkiem i znów jestem gotowa na niespanie.
Re: Rodzina i praca - da się pogodzić?

:
18 sty 2013, 11:20
autor: mala_mk
Ja chętnie wróciłam do swojej pracy, bolała tylko rozłąka z Leną. Ale po dwóch miesiącach normalnej godzinowo pracy zaczął mi się dwumiesięczny szał pracy 7 dni w tygodniu. Wtedy było ciężko, bo byłam naprawdę zmęczona, a jednocześnie każdą wolną chwilkę chciałam spędzić z małą, więc dopóki nie szła spać nie robiłam prawie nic innego, poza zabawą z nią. Sprzątałam, prałam, prasowałam późnymi wieczorami, rano nieraz czułam się i wyglądałam jak zombi, ale dałam radę. Oczywiście przy dużej pomocy męża. Teraz wróciliśmy do normalności, więc po pracy jedno z nas zajmuje się małą, a drugie przygotowuje obiad. Sprzątam konkretniej raz w tygodniu, przeważnie w piątek wieczorem, po to, żeby od rana w sobotę mieć luz i czas dla rodzinki. Piorę, prasuję kiedy mi pasuje, bo jak Lena się zajmie czymś, to mogę to swobodnie robić, kiedy jeszcze nie śpi.
Ja generalnie jestem osobą, która im więcej obowiązków, tym bardziej jest zorganizowana, więc wszystko gra. Aha, no i bardzo ważna sprawa, mam ogromną pomoc mamy, która zajmuje się Leną, kiedy jesteśmy w pracy, a i teściowa zagląda przynajmniej raz w miesiącu na jakieś 4 dni, więc to znowu ona odciąża moją mamę i przejmuje opiekę. Gdyby nie mamy, to pewnie żłobek i choroby układałyby nam rytm dnia trochę inaczej.