Strona 1 z 1

jedzenie EKO

Post: 27 lis 2012, 18:48
autor: lmyszka
Czy uważacie na to aby wszystko co kupujecie było EKO??
Czy bycie Eko i żywienie jest dla Was ważne??

Ja nigdy nie przykładałam do tego wagi. I tak nie da się jeść tylko ekologicznych rzeczy, prędzej czy później dziecko będzie żywione "normalnie"

Re: jedzenie EKO

Post: 27 lis 2012, 19:02
autor: malaJu
a ja się staram. Ostatnio kupiłam morele niesiarkowane i jestem nimi zachwycona :) Smakują jak figi. Może nie są piękne pomarańczowe ale za to są pyszne. No i smakują Ulci.
Poza tym mam mnóstwo wszelkiego rodzaju płatków i otrębów, przymierzam się do zastępników białego cukru. Na ekologiczną mąkę i inne produkty mnie nie stać, ale staram się wybierać w sklepach najmniej bliźniaczo podobną marchewkę. Te identyczne zawsze wydają mi się cyborgami.

Re: jedzenie EKO

Post: 27 lis 2012, 19:06
autor: Pepsi
To EKO to wcale nie takie EKO. Jedna z firm produkujących m.in. eco-płatki sypała je z jednego worka do dwóch rożnych pojemników. Rożnica była tylko taka, że płatki kosztowały 5zł a eco-płatki kosztowały 8zł :p
Ja nie rzucam się w sklepie na produkty eco. Staram się wybierać te których etykiety nie są zasypane E, glutaminianem i innymi cudami.

Re: jedzenie EKO

Post: 28 lis 2012, 16:34
autor: monika
jak młody się urodził to miałam korbę na tym punkcie, sama się dobrze odżywiałam, a potem jemu kupowałam tylko warzywa ekologiczne, morele, same zdrowe amarantusy itd. Z wiekiem mi przeszło ale są rzeczy które nadal kupuję eko np kaszę jaglaną.

Re: jedzenie EKO

Post: 02 gru 2012, 0:03
autor: Dorota Grodecka
my staramy sie zdrowo zywic. nie jadamy chemii...zero glutaminianu sodu, gumy, soji, siarkowania...prawie wogole nie solimy i staramy sie jesc "zdrowy" cukier. ale bez fanatyzmu....;-)

Re: jedzenie EKO

Post: 13 gru 2012, 12:34
autor: agnieszka19
Ja podobnie jak lmyszka nie przywiązuje do tego specjalnej uwagi... Co prawda na początku jak wprowadzałam Natalce warzywa to brałam je z działki dziadków, ale potem normalnie kupowałam w sklepie...

Re: jedzenie EKO

Post: 13 gru 2012, 13:06
autor: Fuente
Moi teściowie mocno stawiają na jedzenie eko.

Teść piecze chelebek na zakwasie i od kiedy zaczęłam go jeść, nie jadam żadnego innego. Jest rewelacyjny po prostu!
Poza tym z racji tego, że w zasadzie to mieszkamy na wsi, teściowa często kupuje wędliny od okolicznej gospodyni, często są też świeżutkie jajeczka od kurki, rzadziej kupujemy mleko.
Poza tym ze swojego ogróka mamy trochę warzyw, w sezonie, ogóreczki i pomidorki z włąsnej szklarni, do tego cukinie, fasolka, buraczki, koperek, szczypiorek. W związku z tym że w szklarni produkcja jest spora, to sami kisimy i konserwujemy ogórki. Moja mama robi nam przetwory z owoców działkowych, mamy więc w sloiczkach sok aroniowy, dżem wiśniowy, brzoskwioniowy i śliwkowy.

Re: jedzenie EKO

Post: 21 gru 2012, 8:07
autor: little.d
Możecie mi polecić jakiś sklep. albo stoisko na rynku z eko warzywami? Ten na zielonej jest dość ubogi w produkty niestety, a chciałabym karmić młodego czymś więcej niż tylko ziemniakiem, marchewka i burakiem...

Re: jedzenie EKO

Post: 04 sty 2013, 21:20
autor: justine
little.d, tutaj jest wątek o warzywach eko: viewtopic.php?f=29&t=206
Przenosząc trochę dyskusję z tamtego właśnie wątku - zamierzam Maciusiowi na początku kupować takie warzywa (na razie jeszcze jesteśmy na słoikach) i nie uważam tego za przeginanie. Zjadłam ostatnio ogórka z warzywniaka i miałam problemy żołądkowe i nie zamierzam ryzykować z Maciusiem, przynajmniej przez jakiś czas.

Re: jedzenie EKO

Post: 04 sty 2013, 21:24
autor: Malwina
Ja nie mam dostępu do "własnych" warzyw i owoców, dlatego kupuję wszystko w warzywniaku.
Maksowi nigdy nic nie było.

Za to w sklepie czytamy z mężem etykiety i staramy się wybierać produkty bez E itp. ozdobników.

Re: jedzenie EKO

Post: 04 sty 2013, 22:28
autor: PrezentDesign
Eko to ja w pełni nie jestem... Ale żywimy się zdrowo - bez wzmacniaczy, wypełniaczy, spulchniaczy, zagęszczaczy itd... Po prostu czytam etykietki tego co jem :) I wybieram produkty z jak najkrótszą listą składników (by np sera w serze było jak najwięcej) i jak najmniej przetworzone. Co nie znaczy, że nie jadam np konserwantów w ogóle, jadam, ale jak najmniej, chociażby przecież w wędlinie.
Najśmieszniejsze jest to że czasem te tanie "sklepowe" produkty są lepsze niż te znanych marek - ostatnio miałam tak z dżemem, wybierając okazało się że TESCOwy miał najwięcej owoców a najmniej cukru.
malaJu - też te wszystkie "sklonowane" pięknie błyszczące różności odrzucam >D

Re: jedzenie EKO

Post: 09 sty 2013, 16:10
autor: Sybel
Ja staram się choć od czasu do czasu sama piec chcleb, wtedy jest tylko pełna mąka, drożdże, woda, nasiona. Wędliny - kupne, ale jemy ich bardzo mało, każde tak ze 2 plasterki dziennie. Używam brązowego cukru, bo wolę, ale nie słodzimy w ogóle napojów. Dziś odrobinkę dosłodziłam młodemu kaszę mannę z jabłkiem syropem z agawy, bo kwas wyszedł bez tego. Nie mam hyzia na tym tle, lubię po produkty dobrej jakości, np. ciasto to tylko z mocnej czekolady, brązowego cukru itd. No ale ceny też są nie halo, więc nie świrujemy.

Re: jedzenie EKO

Post: 26 kwie 2013, 12:59
autor: Szizel
Ja odkąd jestem mamą i kupuje produkty takie by Julia też mogła jeść zwracam ogromną uwagę na skład i staram się kupować produkty jak najbardziej eko.