Lada moment rusza dwuletni paraliż miasta, który prawdopodobnie utrudni życie każdemu z nas. Dodawszy do tego niedokończone remonty w całym centrum, opóźnienia, brak informacji, niedostosowanie rozkładu jazdy MPK do potrzeb mieszkańców autentycznie boję się, jak to będzie. Mój mąż rozważa możliwość kupna skutera, a na pewno niedługo przeprosi się z rowerem. Ja, w ciąży, niekoniecznie będę zasuwać na rowerze, najbardziej martwi mnie, jak to będzie po porodzie z dwójką dzieci (i obawiam się, że nie ma różnicy, czy zrobię prawko, czy nie). Na przykład nie mam pojęcia, jak dojadę z Widzewa do Manufaktury do lekarza. Nie wiem, jak będzie wyglądał dojazd do mnie do pracy - zdaje się, ze trasa która tramwajem zajmowała 13 minut, teraz zajmie minimum 30, bo trzeba będzie jechać najpierw tramwajem, potem przesiadka na autobus.
Nie wspomnę o tym, że mi osobiście sam projekt sie nie podoba - według niektórych rysunków z projektami w tunelu mają być światła, a miała to być przecież szybka trasa, maja być tylko wyjazdy, bez wjazdów, przy Sienkiewicza ma być wyjazd wymuszający tylko skręt w stronę Bałut, omijający Galerię Łódzką, więc ktoś, kto z Retkini chce się dostać do GŁ, i tak będzie musiał jechać górą. Generalnie bez sensu.
Jakie są Wasze odczucia w tej kwestii? Cieszycie się, boicie, a może jest Wam to obojętne? Ja bardzo bym chciała, zeby nie doszło do realizacji tego projektu, a tylko do remontu skrzyżowania Marszałków, pociągnięcia torów od Augustów do Olechowa, remontu torowiska.

). Zbudować przedłużenie Al. Włókniarzy. Wyremontować wszystkie te ulice, które mają przejąć ruch i nie na takiej zasadzie jak teraz, że nie zdążyli, a już muszą zacząć następną inwestycję. No i coś, co na pewno wielu osobom ułatwiło by życie - zbudować kolej aglomeracyjną. Tylko z głową, a nie po łebkach. Mój mąż na przykład bardzo ubolewa, że nie zrobią nawet prowizorycznej stacji na Radogoszczu Wschodzie i nie doprowadzą do niej autobusów z Radogoszcza Zachodu, Julianowa itp. O ile by to rozładowało i komunikację miejską i ruch samochodowy. W tym momencie droga na i z Dowborczyków zajmuje mu około godziny. Pociągiem mógłby być na Fabrycznym w ciągu 10-15 minut i potem 5-10 minut sobie dojść. Mówi, że bez wahania by się przesiadł na ten środek transportu.