Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013


caixa pisze:U nas nigdy nie zdawało egzaminu pytanie czy chce siku jak byliśmy w okolicy toalety bo zazwyczaj odpowiadała "nie" a po 2 minutach już jej się chciało.

malaJu pisze:biegala w majtkach po domu w ciągu 15 minut zasikała dwa komplety ubrań. siusiała na raty sobie, bo ją to bawiło

Patrycja11 pisze:Musiałabym mieć co najmniej ze 30 par rajstop, tyle samo majciorów i spodni. Lato wydaje mi się bardziej odpowiednią porą.
Myślę, ze nie ma nic złego w siusianiu na trawnik.
Ale każde dziecko jest inne. Jedne załapią nocnik w 2 dni innym zajmie to 2 tygodnie. Jedne od razu nie sikają w nocy, inne sikają jeszcze przez 2 lata. Trzeba się przygotować na różne scenariusze. 
Jakoś nie mogłam się zmusić do prania. Co do sikania to zawsze sika przed wyjściem, jeżeli w parku/zoo/centrum handlowym przechodzimy obok toalet to propozycja lub wizyta profilaktyczna. Zdarzyło się sikać wiele razy pod krzaczek, drzewko:-) Zdarzyło się też stanąć przy drodze i pod krzaczek. Musisz wyczuć ile Ula wytrzyma, na początki mogą być wpadki. Każde dziecko ma inną wrażliwość. Najgorzej jest w podróży na autostradzie gdy akurat brak parkingu z kibelkiem...
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013to tak jak my.monika pisze:najchętniej zrobiłabym to bezdotykowo.
a my w dwójkę aby bezdotykowo wysiusiać się. Dobrze, że jestem mikrych rozmiarów bo inaczej ciężko by było.
Aż dziwne, bo wcześniej zero, nic w tym temacie. Po ok 2 tygodniach zrezygnowałam z pieluchy na noc, tym sposobem mając 2 lata i 1 miesiąc była całkowicie odpieluchowana. Oczywiście zdarzały się wpadki (głównie w nocy), ale szybko je wyeliminowaliśmy
Wpadki podczas zabawy zdarzają się nadal, przecież po co tracić czas na sikanie :/ 
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości